Krosownice analogowe - system nerwowy Twojego studia

2020-10-27
Krosownice analogowe - system nerwowy Twojego studia

Właściwie skonfigurowana krosownica analogowa - nazywana często programowalną - to jeden z podstawowych elementów profesjonalnego studia. Pozwala na efektywne połączenie pieczołowicie dobranych urządzeń, niezbędnych w trakcie rejestracji, miksowania czy masterowania nagrań. Innymi słowy jest to system nerwowy naszej reżyserki, służący za centralny punkt, do którego wszystko jest podłączone - poczynając od stołu mikserskiego, przez urządzenia peryferyjne, takie jak kompresory, korektory, preampy, czy zewnętrzne procesory efektowe, a kończąc na interfejsie oraz instrumentach MIDI. Tak zaplanowany system nie tylko pozwala nam na szybkie zmiany w torach sygnałowych, ale oszczędza dodatkowej – i co tu dużo mówić – męczącej pracy ciągłego przełączania kabli w sytuacji kiedy chcemy aktywować nowe połączenie. Każdy realizator, który „nurkował“ z latarką za stojący w studiu rack z efektami, próbując znaleźć właściwe połączenie dla jednego z kilkunastu kabli połączeniowych, dobrze wie, że krosownica to po prostu konieczny element wyposażenia studia.

Historia telefonii (niekomórkowej)

Nie każdy jednak wie, że pierwsze urządzenia tego typu powstały na początku XIX wieku, a stały się popularne po tym, jak w 1876 roku Alexander Graham Bell nawiązał pierwsze na świecie połączenie telefoniczne. Już dwa lata później krosownice były wykorzystywane w manualnie obsługiwanych centralach telefonicznych!

Co ciekawe, chociaż wiele zmieniło się w technologii przesyłania dźwięku, obecnie stosowane krosownice studyjne nadal bazują na podobnym modelu, a nawet używają przypominających nieco telefoniczne kabli TT, służących do nawiązywania połączeń pomiędzy różnymi torami.

Rodzaje krosownic

Rozglądając się za krosownicą odpowiednią do naszego studia, możemy trafić na kilka wariantów tego urządzenia. Pierwszym wyznacznikiem jest ilość gniazd dostępnych na panelu frontowym – można znaleźć modele, które oferują ich tylko 16, ale branżowym standardem są konstrukcje wyposażone w dwa tory, z których każdy udostępnia 48 gniazd, co daje łączną sumę 96 wtyków.

Kolejnym wyznacznikiem jest rodzaj złacz zastosowanych z przodu i z tyłu urządzenia - standardem jest panel tylny wyposażony w gniazda DB25 oraz umieszczone z przodu złącza bantamowe. W przypadku bardziej budżetowych krosownic można się spotkać z gniazdami 1/4 TRS Jack lub XLR, jednak na dłuższą metę jest to rozwiązanie ograniczające rozwój naszego studia.

 

Panel przedni

W przypadku panelu frontowego, najpopularniejsze systemy ‘patch-bay‘ umożliwiają połączenia za pomocą wspomnianych kabli TT, zwanych inaczej ‘bantam‘, które chociaż nieco mniejsze od standardowych przewodów ¼, wciąż gwarantują przesyłanie symetrycznego sygnału. Zdarzają się krosownice wyposażone w złącza XLR czy ¼, ale to połączenia TT gwarantują najwyższą jakość. Umieszczone z przodu i przez to łatwo dostępne gniazda wejściowe i wyjściowe, umożliwiają połączenia całego używanego przez nas ‘outboardu‘, podłączonego do złącz DB25 z tyłu krosownicy. Wykorzystując kable połączeniowe ‘bantam‘ i w zależności od ustawień przełączników mostkowych decydujemy o kolejności zapinanych przez nas zewnetrznych preampów, kompresorów czy korektorów, przypisując je do konkretnego kanału. Dzięki możliwości ciagłej zmiany połączeń, możemy ustawiać poszczególne urządzenia w dowolnej kolejności i na dowolnych kanałach, w zależności od potrzeb. 

Panel tylny

Panel tylny krosownicy jest zazwyczaj wyposażony w złącza DB25, które pozwalają na podłączenie używanych przez nas urządzeń peryferyjnych, przy pomocy popularnego studyjnego kabla rozgałęziającego typu ‘snake‘, który z kolei jest wyposażony w zestaw złącz XLR i TRS jack. Pierwszy rząd gniazd DB25 służy do podłączenia wszystkich wyjść z używanego przez nas outboardu, a do drugiego podłączamy ich wejścia. Tak skonfigurowany setup pozwoli na bezawaryjną pracę, bez konieczności ciągłej zmiany połączeń, na czym skorzystają używane przez nas kable, jak i nasze plecy. 

Crosstown Traffic

Większość krosownic pozwala skonfigurować każdy z torów według potrzebnej nam specyfikacji – do dyspozycji mamy 3 tryby pracy: Fully Normalled, Half-Normalled i Non-Normalled. Zanim przyjrzymy się każdemu z osobna, warto zauważyć, że wyboru trybu pracy dokonujemy za pomocą przełączników mostkowych umieszczonych w górnej części krosownicy, a każdy z nich przypisany jest do danego kanału. Wystarczy do tego śrubokręt lub inne tego typu narzędzie. Co istotne, ustawienia te możemy zmieniać w zależności od potrzeb i sposobu konfiguracji naszego studia.

Pętle mas

W zależności od wymogów dotyczących sposobu uziemienia w naszym studiu, warto brać pod uwagę krosownice, które oferują dodatkowe możliwości konfiguracji właśnie pod tym kątem. W większości z nich znajdziemy funkcję 'Ground Buss', która tworzy uziemienie, łącząc wszystkie umieszczone z przodu złącza ze sobą. Warto jednak rozejrzeć się za urządzeniami, które w tym względzie mają szersze możliwości, czego dobrym przykładek jest 'patch bay' R-196 amerykańskiej firmy Redco, który dodatkowo umozliwia izolację każdego z tych gniazd z osobna lub uziemienie górnej i dolnej pary złącz razem. 

Rodzaje połączeń

Normalling to podstawowy układ połączenia, kiedy jedno urządzenie jest połączone z drugim bez użycia kabla przepinającego. Jest to tzw. tor normalny - połączenie jest zrealizowane wewnętrznie od źródła (rząd pierwszy) do kanału docelowego (rząd drugi). Wpięcie kabla przepinającego w jedno z gniazd bantamowych przerwie połączenie, umożliwiając poprowadzenie sygnału tym kablem gdzie indziej. Kiedy wypniemy kabel, tor normalny zostaje przywrócony. Tor normalny możemy ustawić we wszystkich kanałach krosownicy na raz, lub dowolnie konfigurować w zależności od podłączanych do krosownicy urządzeń.

Fully Normalled: zazwyczaj wykorzystywany do podłączenia preampów, automatycznie przesyła sygnały z górnego rzędu przednich gniazd wyjściowych do odpowiednich im złącz wejściowych w dolnym rzędzie. Połączenie zostaje zerwane i przekierowane w sytuacji włożenia kabla w któreś z tych dwóch gniazd. 

Half-Normalled: to najbardziej typowe z dostępnych połączeń – sygnał jest tu trasowany z górnego do dolnego rzędu, podobnie jak w procesie wyżej, ale z tą różnicą, że sygnał zostaje zerwany i przekierowany jedynie wtedy, kiedy kabel połączeniowy zostanie wpięty w dolne złącze wejściowe. To z kolei pozwala "rozgałęzić" sygnał, wysyłając jego duplikat do innego urządzenia zewnętrznego.

Non-Normalled: czasami zdarza się sytuacja, kiedy zależy nam na ochronie niektórych z wykorzystywanych urządzeń w taki sposób, aby nie docierał do nich niezamierzony sygnał – tutaj właśnie sprawdza się to połączenie, ponieważ krosownica przesyła wtedy sygnał tylko z jednego kanału do drugiego, ale tylko kiedy podłączymy kabel połączeniowy.

Redco R-196

Choć na rynku znajdziemy różne rodzaje krosownic analogowych, to jednym z branżowych standardów jest wspomniany ‘patch-bay‘ R-196 firmy Redco. To produkowane w USA urządzenie pozwala na trasowanie zarówno sygnałów symetrycznych, jak i niesymetrycznych oraz stereofonicznych. Oprócz wyżej wspomnianych trybów pracy, umożliwia wiele opcji uziemienia. Z łatwością zamontujemy ją w studyjnym racku 1U, aby potem móc w pełni wykorzystać 48 wtyków bantamowych, które zostały sparowane stereofonicznie, aby ułatwić wygodę przepinania. Warto zauważyć, że umieszczone z tyłu gniazda DB25 Dsub zostały skonfigurowane w standardzie Tascam, a wygodny system mocujący kable i redukujący ich napięcia jest integralną częścią ramy urządzenia. Warto zauważyć, że producent oferuje również kable przepinające Bantam TT w kolorach: czarnym, niebieskim, zielonym, czerwonym i żółtym o długościach: 30, 45, 60, 90 i 120 cm.

Podsumowanie

Jeżeli pewną cześć swojego cennego czasu poświęcasz na ciągłe przepinanie pomiędzy wykorzystywanym w studiu outboardem, albo zdarza Ci się czasami wypożyczyć jakiś moduł, który jest akurat niezbędny w najbliższym nagraniu czy miksie, to chyba nadszedł czas żeby pomyśleć o porządnej krosownicy analogowej. Jest duża szansa, że to rozwiązanie usprawni twój 'workflow', pomoże ponownie odnaleźć harmonię w przestrzeni twojej reżyserki, a czas tracony na zmiany połączeń efektów, spożytkujesz w bardziej efektywny sposób. No i wreszcie będzie czas na dobrą kawę!  

*W tekście wykorzystano materiały pochodzące ze strony studia Custom34, portalu Vintage King oraz artykułu P. Ślurzyńskiego zamieszczonego w czasopiśmie Muzyk. 

 

 

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel